Obserwatorzy

klauzula bezpieczeństwa

Wszelkie mądrości, bzdety i złośliwości na tym blogu, o ile nie zaznaczyłam inaczej podając źródła są moim wymysłem, a nawet własnością. Te niedoświetlone i kiepskie foty też. Zdjęcia z Burd, innych gazet czy książek (o ile nie podaję źródła), są skanami materiałów będących w moim posiadaniu.

Jeśli masz ochotę coś sobie przywłaszczyć to droga wolna. Razem z nimi przygarniasz część moich problemów, traum i niedoświetlenia.

Online

piątek, 13 września 2013

Idzie zima... Burda 10/2013

Idzie zima. No dobrze, jesień najpierw. W sumie jeden pies. Zimno. Zimniej. Zima.
Franek więcej czasu spędza w domu wynajdując sobie przeróżne atrakcje: próba zmieszczenia się w torebce, wspinaczki na książki i leżakowanie w najmniej oczekiwanych miejscach. Je też dużo więcej niż latem. Nooo... Mówiłam. Zima idzie. Dobra, dosyć z tą zimą, bo gadam jak w Grze o tron (takie mam wrażenie o filmie po obejrzeniu 3 odcinków w wersji uderzeniowej).  O Burdzie być miało. No i będzie. Jak zwykle czysty subiektywizm.
Październikowy numer Burdy... Jeszcze ciepły. Mimo, że zima idzie. Cóż... Numer trochę jak ten film wyżej przytoczony. Szaro-bury i przeraża. A mimo to i tak pewnie obejrzy się kolejny odcinek. Choć jak tak oglądam i oglądam  i oglądam, to żałuję, że nie kupiłam Simplicity, albo Knipmode, albo jeszcze czegoś innego szyciowego. Jak to mówili... po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się :)
W tej Burdzie znowu jakieś kurioza i dziwolągi typu gorset z baskinką w formie bombki... o żesz... albo spódnice z za długim tyłem, czy bokiem,  konstrukcje workopodobne czyniące z każdej istoty bez względu na gabaryty pudło po telewizorze starej generacji, dział "kreatywny", który powinien nazywać się dział "prymitywny".

Jedyne co mi się podoba:
Dla uściślenia - podoba mi się  etola, a nie styl militarny :)

Fajny dekolt.

Zwykła, prosta koszula.


W tej stylizacji najbardziej  urzekło mnie... krzesło na ostatnim zdjęciu :)

Oglądam ten numer. Przeglądam, kartkuję, szukam... I wiecie co widzę? Zima idzie...

Wszystkie zdjęcia to skany gazety Burda 10/2013. 

32 komentarze:

  1. Dekolt rzeczywiście ciekawy. W ostatniej sukience podobają mi się rękawy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre :) Ja jeszcze nie załapałam że jesień, a ty tu o zimie:) Nawet nie wiedziałam że już Burda kolejna wyszła, ale mimo twojego nie zachęcającego postu chyba ją nabędę. Może do kolekcji, a może jednak coś mnie zachwyci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie to ładne, co ładne a co się komu podoba. Mnie prócz etoli to właściwie nic się nie podoba, ale jak mówisz... do kolekcji ;)

      Usuń
  3. Jak dla mnie ten numer wydaje się być lepszy od poprzedniego. Może nie zachwyca, ale chociaż coś tam się do uszycia nadaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Etola :) Poprzedni też na kolana nie rzucał to fakt, ale spódnicę z niego uszyłam.

      Usuń
  4. ło już jest nowy...szybko jakoś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce chyba będzie w przyszłym tygodniu.

      Usuń
  5. ja mam juz Burde chyba ze 4 dni i dla mnie to jest tragedia!!! a te stroje plus, co sie dzieje z niminaszczescie konczy mi sie abonament i nie kupuje wiecej az nie sprawdze co jest...jak dla mnie to najlepszy byl 09.2012 a potem nic jedna dwie sukienki, dramat, u nas tez zima idzie, i nie skrada sie wcale... buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bodaj w ubiegłym miesiącu kupiłam Knipmode i mam wrażenie, że mają ciekawsze modele. Jeszcze niczego nie szyłam, więc nie wiem jak to będzie z wykrojem, szyciem itp.
      Kiedyś po przejrzeniu nie kupiłam jakiegoś modelu, a potem okazało się, że przegapiłam kilka niepozornych na pierwszy rzut oka modeli. Teraz kupuje w ciemno :)

      Usuń
  6. Brr, nie strasz tak tą zimą, bo już marznę na samą myśl o niej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej się przygotować ;) Lato było piękne tego roku :)

      Usuń
  7. No i zimia idzie:-) Bardzo etola, oj bardzo mi się podoba . Dekolt ma ciekawą formę. Tak na nawiasie styl militarny .. czemu nie :-) Muszę jutro zajrzeć do tej Burdy. Fajny post, jak zawsze >3

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, dawno mnie tu nie było , praca i jeszcze raz praca. Mi też się wydaje że Burda z chodzi na "psy". Dużo modeli się powtarza albo różni się małym szczegółem, pozdrawiam i życzę mimo wszystko ciepłych i pogodnych dni♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było kilka numerów fajnych. Mam wrażenie, że te wiosenno-letnie były ciekawsze. Może po prostu... zima idzie ;)

      Usuń
  9. To będzie ostatni numer z mojej rocznej prenumeraty. Zdecydowałam się na prenumeratę po trzech fajnych miesiącach (8,9,10 2012) gdy zamierzałam czwarty miesiąc z rzędu kupić Burdę. Potem niecierpliwie czekałam na grudniowy, styczniowy. Planowałam od razu po przyjściu styczniowego uszyć z niego wszystko... I zawiodłam się jak zwykle. A potem od lutego nie kupiłabym już żadnej... A pewnie i tak zaprenumeruję kolejny rok, taka słabość...

    Fajny dekolt nada mi się do karmienia na przyszły rok:D A ostatnia sukienka nie jest wcale zła, ale dla płaskiego brzucha. I materiał ma fajny. No to tyle ode mnie, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie właśnie wcześniejsze numery były ciekawe, prawie w każdym był jakiś retro model czyli coś co Małgorzaty lubią najbardziej :)

      Usuń
  10. Wszystko schodzi na psy... Albo na koty... Ale etola fajna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz lepiej, raz gorzej. Ale jak to mówią każdemu co innego się podoba

      Usuń
  11. tak tak winter is coming i strasznie mnie to przeraża! :( ale przynajmniej w zimowe dni będę mogła siedzieć i szyć bez wyrzutów, że znowu z domu nie wyszłam, a taka ładna pogoda :P moim wiecznym argumentem jest "nie, bo zimno" i to każdemu starcza choćbym miała nie wychodzić przez trzy dni :D

    Bardzo ładna kosmetyczka i kocyk :)

    a co do serialu, polecam polecam, nie raz Cię zaskoczy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. no tak, nie ma to jak pisać komentarz nie na tej stronie na której się powinno, Tobie napisałam o kosmetyczce a koleżance o burdzie , świetnie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przeczytałam o kosmetyczce i kocyku i pomyślałam, że znowu coś odwaliłam :D
      Argument "nie, bo zimno" też używam. Nawet latem :)
      Serial właśnie oglądam. Wczoraj 3 odcinki... A potem śnił mi się w nocy.

      Usuń
  13. Dekolcik w białej/ kremowej bluzeczce jest boski. Uwielbiam duże dekolty. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Kwestia jak będzie się szyło.

      Usuń
  14. Etola jest ładna, dekolt przy 2 bluzce bardzo mi się podoba i może coś podobnego kiedyś uszyję:) Tak, bardzo to są "zimowe" i "jesienne" rzeczy, zwłaszcza w naszym klimacie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. W tym roku nie kupowałam Burdy, przeglądałam na necie i widzę, że nie ma tam ciekawych wykrójów ostatnio i tak pewnie w X będzie. Wzoruję się na starszych numerach, gdzie było więcej klasyki, a tą zawsze można zmodyfikować wdg własnej koncepcji i z użyciem modnych tkanin, pozdrawiam B;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stare Burdy oczywiście mają przewagę nad tymi nowymi. Niestety nie mając starych trzeba sobie radzić z tym co się ma :) Obserwując tendencje do udziwniania, może za 20 lat i te Burdy będą klasyczne ;)

      Usuń
  16. Burdy nie kupuje ... ostatni raz skusilam sie na Burde ponad 10 lat temu... tragedia! Jak przegladam Burdy z 80-90 lat to jest znacznie lepiej... i wymiarowo tez.
    Knipmode ... hmmm ... maja czasami cikawsze modele ale miarowo sa dla Holenderek i jak ja je do swoich wymiarow dopasuje to taki swietny model traci caly fason - szkoda pradu.
    Pozostaje przy BMV ... zreszta ... chyma mam juz dosc wykroi.
    A jak cos potrzebne to sobie sama wymodeluje z wykroju podstawowego...
    A za oknem niestety jesiennie - naszczescie jeszcze jesiennie... jak sobie o zimie pomysle to od razu cieka depresja. Znow te krotkie dni... deszcz, zimno, wiatr ... jedyna pociecha to to, ze przjdzie wiosna. Ja tam zaczelam juz odliczas dni do wiosny (mam nadziej, ze tym razem zima nie bedzie taka dluga ...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się właśnie obawiałam, że Knipmode może być wielkopowierzchniowe i dużogabarytowe znaczy się holenderskie typowo. Kupiłam jeden egzemplarz, może coś prostego spróbuję zrobić, testowo.
      Samodzielne modelowanie to wyższa szkoła jazdy, a zasobów starych Burd nie mam za wiele. Pozostaje pokochać Burdę taka jaka jest ;)

      Usuń
    2. Moja przygoda z Knipmode skonczyla sie bardzo szybko. Czasami niektore numery kusza ale wime, ze nie ma co ... pozatym, jak sobie pomysle o sleczeniu nad tymi arkuszami zeby skopiowac wykoroj to od razu model przestaje mi sie podobac...
      Ja wzielam je ze soba stare Burdy (jedno z niewielu rzeczy jakie ze soba zabralam podczas przeprowadzki) - jak masz ochote mozesz poogladac i moze cos wybrac... daj znac.

      Usuń
    3. Dzięki za propozycję :)

      Usuń