Z trudem uzbierana bida z nędzą:
- łapanie drobiu za granicą
- mazsyna. do. rosmieza
- projekt zamku
- wykrój maski zapaśniczej werstling
Coby pusto nie było historyjka z życia wzięta. Jeszcze ciepła z dnia dzisiejszego.
Rozmowa telefoniczna rekrutera z kandydatem do pracy:
- A jak jest u Pana ze znajomością języka holenderskiego?
- Noooo... troglodytą nie jestem, ale się dogaduję.
Starałam się nie śmiać. Na prawdę się starałam! I teraz już chyba wiem co to jest "mazsyna. do. rosmieza". To śmiesznego wieczoru Państwu życzę.















