Obserwatorzy

klauzula bezpieczeństwa

Wszelkie mądrości, bzdety i złośliwości na tym blogu, o ile nie zaznaczyłam inaczej podając źródła są moim wymysłem, a nawet własnością. Te niedoświetlone i kiepskie foty też. Zdjęcia z Burd, innych gazet czy książek (o ile nie podaję źródła), są skanami materiałów będących w moim posiadaniu.

Jeśli masz ochotę coś sobie przywłaszczyć to droga wolna. Razem z nimi przygarniasz część moich problemów, traum i niedoświetlenia.

Online

piątek, 10 maja 2013

Golden eyes or black eyed peas?

Sukienka z koronki marzyła mi się od dawna. Na zasadzie - taka do miecia vel miania, niekoniecznie do noszenia, bo niby gdzie? Początkowo wyśniła mi się ta z Burdy 5/2013 model 134. Nie dość że retro, to jeszcze koronka... Full wypas. Się rozmarzyłam.  Entuzjazm ostudziła mi nieco Ignez słusznie uzmysławiając, że przy koronce im prościej, tym lepiej. Wybrałam zatem wariant sprawdzony (znaczy się przez innych, bo ja ten model po raz pierwszy, ale już wiem, że nie ostatni szyłam). Mówię o sukience #133 z Burdy 8/2012.

Model wybrałam, formę wykroiłam, zaopatrzyłam się w koronkę i satynę... Rozmyślnie i z premedytacją tanidło i sztuczydło, żeby nie bolało jak popsuję.
Nie wiem czy zgodnie ze sztuką czy nie, ale najpierw wycięłam satynę z zaznaczonymi zapasami i oznaczeniami i użyłam tych części jako szablonu do wycięcia koronki, którą potem przyfastrygowałam do poszczególnych części satynowego podbicia.  I tak sfastrygowane elementy koronki i satyny potem łączyłam ze sobą.  W ten sposób nic mi się nie przemieszczało i nie majtało podczas szycia.  Tak na logikę to chyba jedyna słuszna metoda, bo inaczej widać by było szwy koronki na satynowej "podszewce". 
Zamiast zmarszczonego prostokąta jako rzecze Burda dół wycięłam z półkoła.  No i w ten oto sposób kiecka zrobiła mi się prawie królewska ;)  No dobrze, co najmniej mocno wyjściowa. Taaa... Do ogródka po rozmaryn i miętę chyba...
Utknęłam na wykończeniu. Opcje wykończenia góry są trzy:
  1. Widoczna lamówka z satyny... golden eyes... - vide plecy.
  2. Widoczna lamówka z czarnej wstążki... black eyed peas.. - vide front.
  3. Niewidoczne obłożenie z satyny... wersja na Stevie Wondera.
Przyszła mi do głowy czwarta opcja. Zostawić jak jest. Czarny przód, złoty tył i wiązanie na kokardkę ;) Wersja haed and shoulders :D
Na razie kiecka wisi na Loli i się odwiesza. Wczorajsze równe wycięcie koronki i satyny po nocnym odwieszaniu możecie zobaczyć. Gdybym nie wiedziała, że takie ogony to normalna rzecz przy cięciu pół koła czy koła, uznałabym, że wczoraj cięłam kieckę po pijaku. Wstążka w pasie jest wersją tymczasową, ale podoba mi się i całkiem możliwe, że będę tak nosić.  A może jeszcze złotą dorobię.

Wariant 1

Wariant 2

Co do wykończenia dołu pomysłu nie mam. Najchętniej zostawiłabym takie luźno latające, ale jak toto podłożyć to nie mam pojęcia...  Niech sobie wisi, a ja pomyślę. Wszelkie sugestie mile widziane.

27 komentarzy:

  1. Zagięłaś mnie, pustka w głowie...

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie pomogę, bo się nie znam, jedyną satynową sukienkę wiele lat temu krawcowa podłożyła mi ręcznie - ale nie była z koła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie też podłożyłabym ręcznie, ale nie wiem jak ugryźć tą koronkę.

      Usuń
  3. Czarny dekolt jest ekstra i w ogóle ta koronka jest ekstra. Ja dziś właśnie cięłam tą sukienkę (moje drugie podejście) i tez zrobiłam dół z półkola, bo na pełne koło mi zabrakło. Ale moja nie zapowiada się tak wykwintnie, bo jest z bawełny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koronka w materiale wyglądała dość... tanio. Myślę, że zyskałam na szlachetności dzięki fasonowi i satynie. Sukienka z bawełny z tego modelu też na pewno będzie śliczna.

      Usuń
  4. Podszewki z satyny podwijam drobniutkim zygzakiem (zobacz jak to wygląda np. w tej sukience http://szmatkinitkiszpilki.blogspot.com/2012/07/starsza-wsciekle-pomaranczowa.html), a koronkę zostawiłabym niewykończoną. o ile nie ma skłonności do siepania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki :) Koronka jednak się strzępi. Gdzieś mi dzwoni jakaś metoda przeszywania, obcinania, rolowania... Tylko nie wiem w którym to kościele :D
      Na razie niech wisi (ogony robią się coraz cudniejsze), a ja będę myśleć i szukać.

      Usuń
  5. szkoda,że nie potrafię pomóc:-)Za to forma przepiękna:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Już chyba coś wynalazłam jeśli idzie o wykończenie dołu. Co do góry to nadal nie mam wyklarowanej wizji choć skłaniam się ku czerni. Mam wrażenie, że wtedy sukienka nabiera wyrazu i nie jest taka mdła.

      Usuń
  6. Sukienka super wyjściowa, ja jeszcze nie miałam okazji do szycia koronki, jedynie szyłam sukienkę z karczkiem i rękawami z koronki. Brzegi rękawków i dekolt wykończyłam lamówką z satyny ( lamówka kupiona w pasmanterii )może można by zrobić tak w Twojej sukience, ale na pewno dół sukienki będzie wtedy sztywniejszy i ciężko powiedzieć jak się będzie układał? Kombinuj :DDD

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi zdecydowanie podoba się drugi wariant, podwijając spódnicę z koła trzeba uważać, podwinięcie lubi się "kręcić". Ja podszewkę robię nieco krótszą i obrzucam owerlokiem, koronkę też obrzucam owerlokiem tylko gęstym śc i wąskim ściegiem, wychodzi jak wykończenie brzegu firanki. Podobny efekt można uzyskać wykańczając na zwykłej maszynie zygzakiem, przeszywając kilka razy dół sukienki(koronki), pozostaje tylko obciąć strzępiący brzeg i gotowe♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z satyną dam sobie radę, tradycyjnie podłożę ręcznie. Co do koronki... Owerloka nie mam, ale odkryłam ściegi pseudo owerlokowe. Na koronce i satynie razem sprawdzają się rewelacyjnie, na samej koronce nie. Zygzak też nie wygląda za dobrze. Ale znalazłam taki oto tutorial http://truskawkowekreacje.blogspot.co.uk/2012/09/tutorial-obrebianie-tkanin.html

      Usuń
  8. ja tam bym gestym zygzakiem machla i ''po ptokach''usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Satynę już podłożyłam ręcznie :) A koronka wisi i czeka na objawienie :)

      Usuń
  9. Pojęcia nie mam jak takie rzeczy wykańcza, jak tylko coś znajdę to się odezwę. Gosiu jaki jest Twój adres e-mail? Ostatnio szukałam i niestety nie potrafiłam odnaleźć:(. Nadal mnie zaskakujesz tempem Twojego szycia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem też się tym tempem zaskakuję zważywszy, że dwa lata temu przez pół godziny przyszywałam guzika :D
      magsawens@hotmail.com

      Usuń
  10. Podłożyłabym tylko satynę, ręcznie, tylko delikatnie podhaczająć, koronkę zostawiłabym, jak jest. To znaczy, moja mama tak by pewnie zrobiła, bo jest krawcową, natomiast ja szyję metodą skrócić i wyrzucić, więc pełna podziwu jestem dla Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Sukienka skończona :) Satyna podłożona ręcznie, a koronka metodą, którą przytoczyłam w komentarzu do afrah. Obawiałam się, że koronka nie obrobiona będzie się strzępić.

      Usuń
  11. Wyszło Ci to koronkowe cudo cudnie, taka seksowna Merlinka

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej... dziękuję. Aż się zarumieniłam. Z lekkim odcieniem złota :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie powiem Ci, jak to wykończyć ;) Pojęcia nie mam, nie znam się ;) Kolorystycznie chyba pasowałby mi wariant nr 1, bez czarnych wstawek.

    Niemniej sukienka zapowiada się naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Sukienka już skończona. Zdecydowałam się na wersję jednokolorową. Dodatki można zawsze wymienić.

      Usuń
  14. Te Twoje rozterki techniczno-technologiczne.... Zawsze wprawiają mnie w dobry humor! Dawno mnie nie było w cyberprzestrzeni ale widzę, że dziewczyny dbają o Ciebie i pomagają jak mogą :) To są koleżanki! :) Twórz, szyj i pisz!!!!
    A! To pierwsze zdjęcie: Wiesz jak mnie przestraszyłaś...?! W pierwszej chwili myślałam, że ten napis naniosłaś na tył tej sukienki! Tak na stałe.... Czarną farbą.... Uffff...
    Pozdrowionka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bezczelnie to bym się nie reklamowała :D
      Jako 200% samouk szyciowy rozterki techniczne to chyba największa zmora. Zwłaszcza, że opisy w Burdzie ignoruję, bo ich w żadnym języku nijak pojąć nie mogę.

      Usuń
  15. świetnie ta koronka się prezentuje! a jeszcze te czarne dodatki - po prostu kiecuszka wygląda powalająco!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaardzo dziękuję :) Cieszę się, że się podoba :)

      Usuń