Obserwatorzy

klauzula bezpieczeństwa

Wszelkie mądrości, bzdety i złośliwości na tym blogu, o ile nie zaznaczyłam inaczej podając źródła są moim wymysłem, a nawet własnością. Te niedoświetlone i kiepskie foty też. Zdjęcia z Burd, innych gazet czy książek (o ile nie podaję źródła), są skanami materiałów będących w moim posiadaniu.

Jeśli masz ochotę coś sobie przywłaszczyć to droga wolna. Razem z nimi przygarniasz część moich problemów, traum i niedoświetlenia.

Online

piątek, 3 stycznia 2014

słowa kluczowe - part 9

Grudniowa wichura takie oto słowa kluczowe przywiała:
  • wietrzenie fizyczne ciekawe zdjęcia... 
Perełka jedna za to wielce osobliwa :)

Przy okazji uprzejmie informuję, że przeziębienie ma się dobrze i jak na razie nie ma ochoty mnie opuścić mimo stosowania różnych środków perswazji.

11 komentarzy:

  1. ...a może pałą w przeziębienie... ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usunę chorobę razem z pacjentem ;)

      Usuń
  2. Czyli przeszło w formę przewlekłą- sam nos, czy również gardło? Bo jak sam nos to to może być przewlekłe zapalenie zatok, bolesne, upierdliwe i słabo uleczalne. Wiem , bo cierpię na cholerstwo od kilku lat- tylko w lecie jest jako tako, chyba że pracuję w ogrodzie z pochyloną głową- cały czas mi wtedy kapie z nosa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nosa mi nie kapie za to ból gardła nawraca i tabletki na gardło łagodzą ten ból tylko doraźnie. Obawiam się, że czeka mnie kolejna wizyta u lekarza :(

      Usuń
    2. UUU, raczej migdałkowe coś pewnie. Współczuję i zdrówka życzę!

      Usuń
  3. Zdrowiej kochana , zdrowiej , bo już się stęskniłam za Twoimi postami :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak mogę :) Ale uważaj, bo jak się rozpędzę to nie nadążysz czytać tych postów :)

      Usuń
    2. Już Ty się o mnie nie martw :D Biorę wszystko na klatę :D

      Usuń
  4. No nie ma rady, do lekarza trzeba, raz, dwa! Wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  5. a nie mogłaś dać znać jakoś "rozsądniej" że w Polandii będziesz to bym Ci podesłała mojej malinówki, wypala wszystko, jakoś mi w tym roku mocna wyszła na mój gust ze 70 voltów ma a tam do tej Holandii to jak to wysłać zarekwirują na pierwszym punkcie kontrolnym jako SZCZEGÓLNIE NIEBEZPIECZNE i jeszcze obydwie musiałybyśmy się tłumaczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinówkę też testowałam. Może powinnam pomyśleć o połączeniu jej z kodeiną jedynie.

      Usuń