Obserwatorzy

klauzula bezpieczeństwa

Wszelkie mądrości, bzdety i złośliwości na tym blogu, o ile nie zaznaczyłam inaczej podając źródła są moim wymysłem, a nawet własnością. Te niedoświetlone i kiepskie foty też. Zdjęcia z Burd, innych gazet czy książek (o ile nie podaję źródła), są skanami materiałów będących w moim posiadaniu.

Jeśli masz ochotę coś sobie przywłaszczyć to droga wolna. Razem z nimi przygarniasz część moich problemów, traum i niedoświetlenia.

Online

czwartek, 24 października 2013

Bez tytułu i bez komentarza




A tak w ogóle Bryka, wyznanie po latach - to zwinąłeś mi temat magisterki. Też chciałam pisać o Cybulskim ;)

27 komentarzy:

  1. No, tekst fajny, prawdziwy, choć do tej pory mi nie znany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że też go nie znałam :) To prawda, tekst ponadczasowy.

      Usuń
  2. Tuwim wielkim poetą był :-) I niezmiennie aktualnym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz dopiero zajarzyłam, że wycieczka osobista pod nagraniem zdaje się nawiązywać do tego samego przedstawienia, a konkretnie jednego z wykonawców :-) Dotarłaś spoza gór i rzek do Romy na te tuwimowskie mecyje?

      Usuń
    2. Wycieczka przy okazji. Na utwór trawiłam przypadkiem i "odkryłam" kolegę ze studiów ;)
      Dysonans między dawnymi czasy i dawnym, dobrym towarzystwem a obecnym zaowocował tym postem.

      Usuń
    3. To życzę odmiany losu towarzyskiego na lepsze i żeby się właściwa poezja pojawiała we właściwych momentach :-)

      Usuń
    4. Dzięki. Usilnie nad tą odmianą pracuję, a na razie staram się bawić tym co dostaję;)

      Usuń
  3. Tenże sam Tuwim napisał: "Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia nie oblekają tego w słowa" ze specjalną dedykacją dla wszystkich pań prowadzących fanpage i edytujących te przemiłe teksty. pozdrawiam je cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odetchnęłam, że nie mam fanpaga ;)

      Usuń
    2. Nie mam nic przeciwko fanpageom:-)

      Usuń
    3. Generalnie nie jestem zwolenniczką facebooka. Jawi mi się jako rozrywka dla ubogich (duchem i intelektem). Globalna naszaklasa znaczy się globalna wiocha :) Choć oczywiście są odstępstwa od reguły.
      Jeśli chodzi o zaistnienie na FB profesjonalnie - tak, jeśli idzie o prywatne ekshibicjonizmy - nie. Ale jak wiesz, ja dziwna jestem ;)

      Usuń
    4. Wszystko w granicach normy:-) Ale czym jest norma, i tak można gadać ... :-) A kto jest normalny w tych czasach?
      FB , nie myslę w ten sposób jak zaistnienie , dla mnie to po prostu rodzaj komunikacji wirtualnej , zresztą tak jak bloger, co prawda o blogach co niektórzy też mają różne zdanie :-)

      Usuń
    5. Dobrze wiesz,że wszystko zależy od ludzia.

      Usuń
    6. I zeżarło mi komentarz. No to jeszcze raz. Nie dalej jak kilka dni temu idiotki z obecnej pracy poprzylepiały sobie stickery i kokardki do pakowania prezentów na te puste łby. Potem zrobiły foty i wrzuciły na FB.
      Taaaa... wszystko zależy od ludzia ;)

      Usuń
  4. Heh nie znałam wcześniej też :-) Posłuchałam kilka razy , dobrze gadają :-)Magik a tak ogólnie wszystko ok ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej nie jest podręcznikowy Tuwim ;)
      A tak ogólnie to wszystko ok. "Nerwica, w granicach normy" ;)

      Usuń
  5. Bez komentarza, bo musiałabym napisać wypracowanie. Dzięki za ten utwór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisze. Chętnie przeczytam.

      Usuń
    2. Więc bez reguł i wstępu, żeby za długo nie było.
      Prawdziwe. Ponadczasowe. Uświadamia , jak bardzo ludzie są niezmienni.
      Szkoda, ze nie wprowadzili do szkół. Zrobiłoby karierę, może nawet ktoś spróbowałby zrozumieć.Ale wątpię.
      Chciałabym wywiesić jako manifest na swoich drzwiach, aby odciąć się od pewnych ludzi. Niestety efekt byłby odwrotny od zamierzonego.
      Wiem, dziwna jestem, ale ten utwór mnie zbudował wewnętrznie.
      To tak krótko.
      Co do fejsbuka i naszejklasy- podzielam Twoje zdanie , więc nie jesteśmy same w swej dziwności.

      Usuń
    3. Dziwolągi wirtualnego świata łączmy się ;)

      Usuń
  6. Właściwie to nic dodać, nic ująć....:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tytuł całkiem odpowiedni do samotnie spędzonego piątku...
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nowy post !:*
    Malwina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, na pewno zajrzę. A co do samotnych wieczorów... czasami nie są takie złe.

      Usuń
  8. ocho wk.......a jesteś i dajesz upust i jeśli chciaż trochę Ci się poprawia to ..... Ciepłe pozdrowionka niestety z też depresyjnej Polandii - słonica brak, mygła co dzień rano i wieczorem i ........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej zdegustowana i poirytowana. Tyle, że adresaci do których kierowałabym tą muzyczną petycję i tak nie zaglądają na tego bloga ;)

      Usuń