Telefon.
- Proszę pani, jaki ja mam numer telefonu?
- Jak pan go nie zna, to skąd ja mam go znać?
- A co? Nie wyświeta się pani?
- To telefon stacjonarny. Nie, nie wyświetla.
- To ja wyślę pani sms-a.
- Bardzo proszę. Na telefon stacjonarny na pewno dojdzie.
Telefon. Dzwoni kobieta, z którą koleżanka wcześniej już cztery razy rozmawiała tłumacząc jej sprawę. Bełkotliwym głosem mówi:
- Chceeem rosssamawiaac sss paaniaa X.
- Nie ma jej, już wyszła.
Wstawiona niewiasta (a co sssse będzie żałować, w końcu jest sobota) niezrażona domaga się rozmowy z koleżanką i nie dociera do niej, że ma zadzwonić w poniedziałek. W końcu rzuca:
- Aaaaa ja ssss paaaniaaa nieee beeedee rooosmawiac, bo paani jest nieekompeeeteeenta.
- No, skoro nie jestem kompetentna to faktycznie nie ma sensu rozmawiać. Udanego łykendu. Do widzenia.
Obserwatorzy
klauzula bezpieczeństwa
Wszelkie mądrości, bzdety i złośliwości na tym blogu, o ile nie zaznaczyłam inaczej podając źródła są moim wymysłem, a nawet własnością. Te niedoświetlone i kiepskie foty też. Zdjęcia z Burd, innych gazet czy książek (o ile nie podaję źródła), są skanami materiałów będących w moim posiadaniu.
Jeśli masz ochotę coś sobie przywłaszczyć to droga wolna. Razem z nimi przygarniasz część moich problemów, traum i niedoświetlenia.
Online
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Pewnie tamta pani sobie dała w szyję na rozjaśnienie umysłu przed piątym podejściem, a tu niekompetentna na słuchawce!!!
OdpowiedzUsuńDzięki Tobie uśmiałam się serdecznie na zakończenie męczącej soboty:))
Cieszę się, że komuś to humor poprawia. Mnie jedynie podnosi ciśnienie i umacnia przekonanie - kill them all!
OdpowiedzUsuńMasakra! Dobrze, że masz poczucie humoru! :)
OdpowiedzUsuńHumor pojawia się zazwyczaj po fakcie :)
UsuńEeee, do mnie to dzwonią tylko z pytaniami o konkrety. Ty przynajmniej masz wesoło :):):)
OdpowiedzUsuńSformułowanie konkretnego pytania wymaga choć szczątkowej inteligencji. 99% tego elementu takowej nie posiada :)
UsuńHe he, Ty to masz wesolutko.
OdpowiedzUsuńTaaaaaaa...
UsuńTaaaaaaa...
UsuńO matuńciu! współczuję Ci!
OdpowiedzUsuńPS. Bardzo podoba mi się Twoje rękodzieło z poprzednich postów :)
Dzięki Kasiu, cieszę się, że moje udziergi Ci się podobają :)
OdpowiedzUsuń